Linki

edziennik

logoMKZMmini

kseon

ecdl

efs

etwinning

wikipedia

szkola_marzen_logo

bip

Pogoda

Warto zobaczyć

bobowa bobowa bobowa24 panorama rycerstwo bobtel siedliska pogorze24 wirt_cce

Statystyka

Użytkowników : 3
Artykułów : 2180
Zakładki : 152
Odsłon : 1774913

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 14 gości 
Chwila poznania swego beztalencia jest błyskiem geniuszu

O duchowym wzroście - fr. Paul Hrynczyszyn PDF Drukuj Email
Wpisany przez fr. Paul Hrynczyszyn   
środa, 04 listopada 2015 09:51

Walka trwa - nie poddawaj się. Doskonały chrześcijanin? Nie ma takiego. Ale co robić, aby iść za Jezusem do świętości? Wszyscy jesteśmy słabi, bo ludzka natura jest słaba. Droga jest ciężka, a poddać się jest łatwo. Walka duchowa trwa przez całe życie, ona nigdy się nie skończy. Trzeba walczyć, zaufać Jezusowi i wstawać.

https://www.youtube.com/watch?v=kHckFnJbQ24

Jak zauwać Bogu. Małe ziarno w ziemi, aby stać się drzewem musi wiele przejść. Rozwój, burze, wichury. Podobnie jest z naszym życiem duchowym. Musimy nieustannie się rozwijać. Żyjemy w strachu jednocześnie pragnąc świętości oraz bliskości Jezusa. Jest na to tylko jeden sposób. Jaki? To miłosierdzie.

https://www.youtube.com/watch?v=8m7V7caOH7E

Wróć do domu, Bóg jest miłosierny. Małe dzieci najbezpieczniej czują się w rękach ojca. Gdy dorosną próbują wyrwać się z domu, chcą zaznać szczęścia. W naszym życiu duchowym zachowujemy się podobnie. Myślimy, że sami znajdziemy szczęście. Zniewoleni grzechem zapominamy o tym, że najlepiej nam w ramionach Ojca. Przypominamy wtedy syna marnotrawnego z ewangelicznej przypowieści. To historia każdego człowieka. On zapomniał co to znaczy być dzieckiem. Zatęsknił za dobrocią ojca. My także tęsknimy, a tylko Bóg może zaspokoić nasze pragnienia.

https://www.youtube.com/watch?v=IW77vX5VGJU

Twoje czyny Cię nie zbawią. Nie wmawiaj sobie, że jesteś dobry. Jesteś grzesznikiem. Bóg chce byśmy byli święci, ale żeby się nimi stać potrzebujemy łaski od Boga. Sami nie możemy się zbawić. Bóg nas nie potępia. Musimy otworzyć się na Jego miłosierdzie.

https://www.youtube.com/watch?v=mVsPxFaZltY

Twoje życie jest dziełem sztuki. Czy ufam Bogu i wierzę mu że mnie nie opuści? Gdy wszystko łatwo w życiu się układa, łatwo jest wierzyć. Trudności pojawiają się gdy w naszym życiu napotykamy problemy. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ my nie widzimy całości naszego życia. To co przeżywamy ma sens. Dla Boga nasze życie jest dziełem sztuki. My zobaczymy je w pełni kiedy będziemy żyć wiecznie.

https://www.youtube.com/watch?v=gRHODecYR4U

Źródło prawdziwego pokoju i siły. Na czym budować swoją wiarę? Na emocjach, doświadczeniu? Emocje szybko opadną. Chcemy uciec od codzienności, aby o niej zapomnieć. Takie chwile są potrzebne, ale nie na tym polega życie. Trzeba żyć z Jezusem każdego dnia. Nie można czekać na te ucieczki. Musimy znaleźć receptę jaką jest życie w przyjaźni z Jezusem. Tylko On może nam dać pokój serca.

https://www.youtube.com/watch?v=6AfzKpG3vGY

Poprawiony: środa, 04 listopada 2015 10:18
 
O miłości - fr. Paul Hrynczyszyn PDF Drukuj Email
Wpisany przez fr. Paul Hrynczyszyn   
środa, 04 listopada 2015 09:40

Romantyczna miłość. Romantyczna miłość ma dwa etapy. Pierwszy to zakochanie — co robić gdy ten etap się kończy? 

https://www.youtube.com/watch?v=Tj_KJLEvLJE&feature=player_embedded

5 języków przepraszania. Można wyróżnić pięć głównych sposobów, na które zwykle ludzie okazują miłość. Czym charakteryzują się poszczególne z nich? Co robić w sytuacji gdy ukochana osoba mówi innym językiem miłości?

https://www.youtube.com/watch?v=M_TkDjrAm5w

Przepraszam nie wystarczy. Nawet w najlepiej dobranym związku prędzej czy później dojdzie do konfliktu. Jak poradzić sobie w takiej sytuacji? Dlaczego samo "przepraszam" nie wystarczy?

https://www.youtube.com/watch?v=s10Z-kGP3Gc

5 języków przepraszania. Nie tylko miłość mówi różnymi językami. Podobnie jest z przeprosinami - można wyróżnić pięć sposobów przepraszania. Istotne jest by orientować się, którym z nich mówi druga osoba. Jak się tego dowiedzieć? Zobaczcie.

https://www.youtube.com/watch?v=-_nWy82pyhQ

Prawdziwa miłość. Współczesny świat próbuje nam narzucić fałszywy obraz miłości będącej wyłącznie źródłem przyjemności. Łatwo w ten sposób usprawiedliwia zdradę i uprzedmiotawianie drugiego człowieka. Jaka, w takim razie, jest prawdziwa miłość? Jak odkryć na nowo znaczenie miłości małżeńskiej?

https://www.youtube.com/watch?v=U-3r-6At2CY

Miłość małżeńska Święty Paweł w Liście do Efezjan dokładnie określa jak powinna wyglądać miłość małżeńska.
Co jest jej istotą? Dlaczego żony mają być poddane mężom? Na czym powinna polegać służba mężów wobec żon?

https://www.youtube.com/watch?v=Lq5L6lzfv2I

Dzieci - jak przekazać im wiarę. Gdy pojawiają się owoce miłości małżeńskiej - dzieci, rodzice stają przed wielkim wyzwaniem jakim jest ich wychowanie. Co jest kluczowym elementem wychowania chrześcijańskiego? Jak dzieciom przekazać wiarę? Jakich błędów unikać?

https://www.youtube.com/watch?v=WWx2XhchFvQ

 

 

Poprawiony: środa, 04 listopada 2015 10:19
 
Jak załatwiać interesy w III RP PDF Drukuj Email
Wpisany przez Wacław Libront   
sobota, 29 grudnia 2007 19:01

Jak załatwiać interesy w III RP

Owoż był ów Biznesmen w sprawie tej inwestycji na poważnych rozmowach w odpowiednim ministerstwie, ustalono wszystko, parafowano, uściśnięto ręce. Następnego dnia zaś zgłosił się do Biznesmena pewien jegomość, z takich, co to wszyscy o nim wiedzą, że kręci się gdzieś przy rządzie, ale co konkretnie robi, nikt powiedzieć nie umie. Ów jegomość, doskonale poinformowany o szczegółach negocjacji w ministerstwie, choć nie miał żadnego prawa ich znać, powiedział Biznesmenowi, że wszystko będzie jak należy, inwestycja się uda i przeniesie inwestorowi zysk, tylko trzeba wpłacić tyle a tyle milionów dolarów na konto takiej to a takiej fundacji.

Biznesmen odmówił, gość grzecznie się ukłonił i sobie poszedł. Dzień później Biznesmen dowiedział się, że sprawy w ministerstwie nie są takie proste, jak się wydawało. Pojawiły się przeszkody. Trzeba załatwić specjalne zezwolenie. Nie ma jasności, co do gruntów, które ma zająć inwestycja. Zabrakło homologacji urzędu do spraw kontroli tego i owego. Musicie uzupełnić dokumentację. Niestety, sprawa musi jeszcze potrwać. Dwa tygodnie później jegomość pojawił się znowu i w tonie łagodnej perswazji ponowił ofertę: tu jest numer konta fundacji, proszę wpłacić wymienioną sumę i kłopoty się skończą jak ręką odjął. Biznesmen skonsultował się z zarządem korporacji, zwinął interes i wyjechał, na odchodne opowiadając ambasadorowi swojego kraju, jak wyglądają stosunki w państwie przyjętym do Unii Europejskiej i NATO, aspirującym do tego, by być częścią zachodniej cywilizacji.

Rafał A. Ziemkiewicz Michnikowszyzna. Zapis choroby.

Poprawiony: poniedziałek, 05 lipca 2010 23:31
 
O liderach walki podziemnej PDF Drukuj Email
Wpisany przez Wacław Libront   
sobota, 29 grudnia 2007 19:00

O liderach walki podziemnej.

... dokładnie te same cechy, które tworzą znakomitego dynamitarda dla antytotalitarnej opozycji, zarazem dyskwalifikują kandydata na polityka w ustroju demokratycznym. Niezłomne oddanie Sprawie, które w podziemiu pozwalało nie ugiąć się przed represjami, zmienia się w tępy upór, by zawsze postawić na swoim. Wiara w wyższość racji moralnych mad praktycznymi wyrodnieje w nawyk nieliczenia się z realiami, a to samo przekonanie o swej słuszności, które dawało siłę do walki, wyradza się w przekonanie, że cel uświęca środki.

Rafał A. Ziemkiewicz Michnikowszyzna. Zapis choroby.
Poprawiony: poniedziałek, 05 lipca 2010 23:30
 
Życiorys towarzysza w III RP PDF Drukuj Email
Wpisany przez Wacław Libront   
sobota, 29 grudnia 2007 19:00

Życiorys „towarzysza" w III RP.

Był wśród wiernych towarzyszy Aleksandra Kwaśniewskiego niejaki Zbigniew Sobótka. W wypełnionym służbą partii życiorysie zabrakło mu czasu na zrobienie matury, ale jako szef organizacji partyjnej w Hucie Warszawa uczynił z niej nader sprawną strukturę. Tak sprawną, że, jak wspomina w rozmowie z Torańską peerelowski minister kultury, Józef Tejchma, kiedy tylko wychylił się wśród twórców jakiś odrobinę bardziej niezależny literat, kiedy powstał jakiś nieco mniej komunistyczny film, zaraz na biurkach partyjnych decydentów lądowały spontaniczne rezolucje oburzonej klasy robotniczej, właśnie z Huty Warszawa. Hutnicy domagali się, aby wrogom socjalizmu i robotnika przykręcić śrubę, a decydenci, oczywiście, ochoczo wolę ludu spełniali. W podzięce za tę sprawność Sobótka w ślad za swymi mocodawcami zrobił karierę w III RP, złamaną dopiero po sławnej „aferze starachowickiej", kiedy to jako wiceminister spraw wewnętrznych ostrzegł mafiosów z tego miasteczka, przez skolegowanych kumpli z partii, o szykowanej przeciwko nim akcji policyjnej. Został nawet skazany, ale ani dnia nie przesiedział, ułaskawiony natychmiast przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Otóż zanim Sobótka osiadł w resorcie spraw wewnętrznych, najpierw towarzysze z SLD zrobili go wiceministrem obrony narodowej. W tej roli wybrał się nawet w zagraniczną podróż - do Włoch. A tam zawrócono go na lotnisku i wsadzono do samolotu, odsyłając - jak to się dawniej mówiło, „ciupasem" - do kraju. Okazało się bowiem, że nasz wiceminister obrony narodowej figuruje na sporządzonej na użytek NATO liście współpracowników wywiadu sowieckiego, i jako taki jest w krajach sojuszu „personą niepożądaną". Na otarcie łez SLD, jak już pisałem, przeniosło Sobótkę do MSW.

Rafał A. Ziemkiewicz Michnikowszyzna. Zapis choroby.
Poprawiony: poniedziałek, 05 lipca 2010 23:31
 
O polskim paliwie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Wacław Libront   
sobota, 29 grudnia 2007 18:58

O polskim problemie paliwowym

Jeździcie Państwo samochodami? Tak? To prawdopodobnie lejecie do baku sfałszowane paliwo. Bo takie, wedle różnych szacunków sprzedaje się w Polsce na co trzeciej, a niektórzy twierdzą, że na co drugiej stacji. Zamiast 96 oktanów 80, zamiast czystej benzyny - domieszka lakieru, oleju opałowego czy jakiejś innej bejcy. Na każdym litrze parędziesiąt groszy. W skali kraju - co najmniej kilka, kilkanaście miliardów rocznie. Jedno z głównych źródeł dochodu mafii...Nie do pomyślenia byłoby w cywilizowanym kraju, by na stacji lano sfałszowane paliwo, zaraz wykryłaby to inspekcja, właściciel stacji straciłby koncesję i stanąłby przed sądem. U nas nie. Dlaczego? Bo prawo zostało skonstruowane tak, że nie można nic nikomu zrobić. Pompiarz oznajmi, że sprzedaje tylko to, co mu nalali z cysterny. I szukaj wiatru w polu. Bo na całym świecie pompiarz ma obowiązek przechowywania próbek każdej dostawy, i namierzenie, z której to cysterny, do kogo należącej, świństwa nalano, nie nastręcza żadnych problemów. A w Polsce tego obowiązku nie ma, i ilekroć próbowano go wprowadzić, zawsze gdzieś w sejmowej komisji, gdzieś w ministerstwie, w ostatniej chwili wymóg przechowywania próbki wykreślała jakaś niewidzialna ręka.

Rafał A. Ziemkiewicz Michnikowszyzna. Zapis choroby.
Poprawiony: poniedziałek, 05 lipca 2010 23:31
 
O transformacji gospodarczej w III RP PDF Drukuj Email
Wpisany przez Wacław Libront   
sobota, 29 grudnia 2007 18:58

O transformacji gospodarczej w III RP

Weźmy sobie, tak jako typowe przykłady, dwóch biznesmenów, o których z różnych przyczyn było ostatnio bardzo głośno. Pierwszy nazywa się Roman Kluska. Zbudował swą firmę uczciwie, od zera, rozpoczynając w Polsce produkcję komputerów. Aż pewnego dnia Urząd Skarbowy wyliczył mu, zupełnie bezpodstawnie, absurdalnie wysoki, rujnujący podatek. Jednocześnie z wezwaniem do jego zapłaty pojawili się u Kluski „życzliwi" z propozycją: daj łapówę, wejdź w układ, będziesz miał spokój i będziesz mógł zarabiać dalej. Kluska się nie ugiął. Został aresztowany, przeszedł długą, znaną z mediów gehennę, jego firmę doprowadzono do upadku. Po latach sąd którejś tam instancji przyznał, że oskarżenia, na podstawie których go uwięziono, były wyssane z palca, podobnie jak roszczenia Urzędu Skarbowego. Uznał też, że Klusce nie należy się odszkodowanie, i że urzędników, którzy go zgnoili, nie ma podstawy prawnej ukarać, a tych, którzy jako pośrednicy przyszli po łapówkę, nie majak złapać.

Drugi to Jan Kulczyk. Przyjaciel Aleksandra Kwaśniewskiego i innych komunistycznych prominentów, pierwszy milion dostał od ojca, który za peerelu robił legalnie interesy w Niemczech, a takich interesów nie dało się wtedy robić bez błogosławieństwa władzy, czyli, konkretnie, komunistycznego wywiadu. Kulczyk szybko stał się najbogatszym człowiekiem w Polsce, jako właściciel całego mnóstwa firm, które wszystkie robiły kokosowe interesy z państwem, reprezentowanym przez ludzi prywatnie będących jego przyjaciółmi. Jeden z bardzo wielu przykładów - prywatyzacja Telekomunikacji Polskiej SA. Pomińmy już dyskusję nad tym, czy była ona potrzebna, i krzyczący z ekonomicznego punktu widzenia nonsens, że sprzedano nie tyle firmę, co monopol na świadczenie w Polsce usług telekomunikacyjnych, na dodatek, co czyni kpiną stosowanie w tym konkretnym wypadku określenia „prywatyzacja", firmie państwowej; tyle że francuskiej. Pomińmy to. Ale jaki miała sens polityczna decyzja, że jednocześnie ze sprzedażą mniejszościowego pakietu udziałów Francuzom, co najmniej 15 proc. musi objąć na warunkach preferencyjnych „partner krajowy"? Taki, że owym partnerem krajowym, decyzją stosownych władz, stał się właśnie Kulczyk. Objął udziały po cenie znacznie niższej niż France Telekom. A skądinąd wiadomo, że nie wyłożył na ten zakup ani grosza, bo wziął kredyt. Ponieważ ustawa mówiła, że musi być partner krajowy, ale nic nie wspominała, że ten partner krajowy nie może swych udziałów sprzedać, więc niedługo potem Kulczyk swe 15 procent odsprzedał tym, którzy mieli je kupić od razu. Tyle, że różnica między preferencyjnym kursem, po jakim dostał akcje on, a ceną, jaką mieli zapłacić Francuzi, poszła do jego kieszeni, zamiast do skarbu państwa. A, nawiasem mówiąc -kredyt Kulczyka też spłacili Francuzi. Nie musiał więc wykładać na całą operację ani grosza, wyjąwszy oczywiście ewentualne koszta pozyskiwania życzliwości decydentów. Czysty zysk, bez kiwnięcia palcem - tylko dzięki decyzjom ministrów i ich podwładnych. Takim biznesmenem mógłbym być i ja, i każdy z Państwa, gdyby akurat na nas, a nie na Kulczyka, spłynęła łaska rządzących.

W III RP były dziesiątki takich, których spotkał los Kluski, a może setki, jeśli policzyć tych, którzy postawieni na jego miejscu uznali, że „na układy nie ma rady" i zapłacili haracz. Takich Kulczyków też były dziesiątki. Nadal są.

Rafał A. Ziemkiewicz Michnikowszyzna. Zapis choroby.
Poprawiony: poniedziałek, 05 lipca 2010 23:31
 
Na czym polegał socjalizm PDF Drukuj Email
Wpisany przez Wacław Libront   
sobota, 29 grudnia 2007 18:56

Na czym polegał socjalizm?

Wolny rynek to wieczna niepewność. Pucybut może zostać milionerem, ale i milioner może zbankrutować i pójść na dziady. W socjalizmie tego problemu nie było, dawał pewność, że kto jest w nomenklaturze, będzie mu się żyło dobrze, a kto jest zwykłym robolem, albo inteligencikiem, niech będzie szczęśliwy, jeśli ciężką pracą dorobi się małego fiata i M-3. I niech będzie pewny, że nie wyskoczy wyżej, choćby go Pan obdarzył wszelkimi możliwymi talentami i choćby się usrał z wysiłku.

Rafał A. Ziemkiewicz Michnikowszyzna. Zapis choroby.
Poprawiony: poniedziałek, 05 lipca 2010 23:31
 
Polski kapitalizm PDF Drukuj Email
Wpisany przez Wacław Libront   
sobota, 29 grudnia 2007 18:55

W Polsce mamy kapitalizm?

Przez ręce administracji państwowej przechodzi, podlegając różnym formom redystrybucji 55 procent Produktu Krajowego Brutto. Stopa oprocentowania wynosi, zależnie sposobu obliczania, 35 procent (brutto) albo 80 procent (netto). Oprócz podatków istnirje 8 rodzajów przymusowych składek, ściąganych od pracowników i pracodawców. Państwo jest właścicielem ponad 50 procent środków produkcji oraz 3 milionów hektarów ziemi uprawnej. działalność gospodarcza reglamentowana jest przez 216 rodzajów koncesji i licencji. W kilkunastu zawodach obowiązują kodeksy limitujące dostęp do nich. Ponad 40 instytucji kontrolnych może w każdej chwili wkroczyć do firmy, aby przeprowadzać nieograniczone w czasie kontrole. Państwo ustala minimalną płacę i minimalne ceny skupu w rolnictwie oraz chroni ustawowo liczne monopole i oligopole (na czele z kluczową dla rozwoju technologicznego telekomunikacją - dzięki czemu Polak jest w Europie na trzecim miejscu od końca pod względem dostępu do internetu). Rejestracja firmy trwa średnio 60 dni, a średni czas dochodzenia sprawiedliwości w procesie sądowym - 1000 dni.

Rafał A. Ziemkiewicz Michnikowszyzna. Zapis choroby.
Poprawiony: poniedziałek, 05 lipca 2010 23:32
 
O naszej historii PDF Drukuj Email
Wpisany przez Wacław Libront   
sobota, 29 grudnia 2007 18:54

O nauczaniu historii...

Nasze wyobrażenie i własnej historii przypomina pornosa. Dobiera się wyjątkowo jurnego buczka, pakuje zastrzykami, filmuje przez kilka dni, z kilku kamer i montuje wszystko tak, żeby widzowi wydawało się, że facet miał nieustającą erekcję przez godzinę i sześć wytrysków jeden po drugim. A potem ogląda to jakiś naiwny człowiek i wpada w kompleksy.

Nasze wyobrażenie o polskiej historii zmontowane jest z takich samych bohaterskich momentów; Kościuszko istnieje w nim tylko do Maciejowic, a Poniatowski dopiero od Raszyna. Wszystko to podretuszowane, podfałszowane, żeby stworzyć wrażenie, że od zarania dziejów każdy Polak był bohaterem, wiecznie szczytującym w heroizmie, i wszyscy nic, tylko z pogardą śmierci rzucali się na przeważające siły wroga albo wysadzali się z nim w powietrze (jak nieszczęsny Ordon, który się wcale nie wysadził). Trudno nam przyjąć do wiadomości, że przeciętny Polak jest - przeciętny właśnie.

Rafał A. Ziemkiewicz Michnikowszyzna. Zapis choroby
Poprawiony: poniedziałek, 05 lipca 2010 23:32
 
« pierwszapoprzednia1234następnaostatnia »

Strona 2 z 4